CZARNA SUKIENKA W KWIATY

CZARNA SUKIENKA W KWIATY

Hej Kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą stylizacją w tym roku. Mamy styczeń, a ja Wam pokazuję stylizacje idealną na jesień czy wczesną wiosnę :D Weekend był naprawdę ciepły, co nie mogę powiedzieć o dniu dzisiejszym. Dzisiaj na pewno nie zdjęłabym płaszcza.. o nieeee:) Co prawda na dzisiejszych zdjęciach śniegu jeszcze nie ma, ale za to jest piękny zachód słońca <3
Co do stylizacji to możecie zobaczyć moją sukienkę, którą ubrałam w Pierwszy Dzień Świąt. Nie miałam wtedy czasu na zdjęcia, więc teraz nadrabiam. Sukienka bardzo dziewczęca, z falbanką, paskiem i uroczymi rękawkami – takie lubię najbardziej :) Do tego moje ulubione botki, które mam już 2 lata, trochę wyblakły i powinnam się z nimi rozstać, ale nie potrafię. W nich czuję się najlepiej – mają idealną wysokość obcasa i odpowiednią wysokość cholewki, dzięki czemu nie skracają mi nogi. Więc dopóki nie znajdę podobnych to się ich nie pozbędę :D Prezentuję Wam dzisiaj również mój nowy szalik, który upolowałam na wyprzedaży :) Jedyna rzecz, która wpadła mi w oko, ale kolejne zakupy jeszcze w planach. Mam nadzieję, że coś jeszcze upoluję :) A Wy byliście już na wyprzedażach? Kupiliście coś :) Mam nadzieję, że odpowiecie mi w komentarzach :) 
Płaszcz – Bershka
Szalik – H&M
Sukienka - Sklep stacjonarny
Botki – czasnabuty.pl
Torebka – Fabiola

GRUDZIEŃ 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | OZDOBY CHOINKOWE DIY | MIEDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH W WARSZAWIE

GRUDZIEŃ 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | OZDOBY CHOINKOWE DIY | MIEDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH W WARSZAWIE

Kochani witajcie w 2018 roku :) Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem grudnia.  Nawet nie wiem, kiedy to zleciało. Przygotowania do świąt i pisanie pracy magisterskiej sprawiło, że cały miesiąc minął w mgnieniu oka. Zapewne każdy kolejny miesiąc też taki będzie, bo w pracy magisterskiej nie jestem nawet w połowie, ale myślę, że do czerwca się wyrobię :D 

BLOG
Najpopularniejszy post ostatniego miesiąca: WESOŁYCHŚWIĄT!

Jako, że mamy też już nowy rok to wypadałoby się z Wami podzielić  trzema najchętniej oglądanymi postami w 2017 roku. To zestawienie jest dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo najchętniej oglądaliście posty z marca i z początku kwietnia i autorami zdjęć był mój Ukochany. Tak prezentuje się ranking ;)
  1. DENIM SKIRT
  2. WOJSKOWA ZIELEŃ
  3. OUTFIT OF THE DAY | JEANSOWA KURTKA 
Co u mnie?
Osoby, które śledzą mnie na Instagramie wiedzą, że na początku grudnia wybrałam się na Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych. Była to moja pierwsza taka wystawa. Bardzo mnie ciekawiło jak prezentują się poszczególne rasy na żywo, ponieważ większości nigdy nie widziałam :) Na szczęście udało mi się wybrać na wystawę i zobaczyłam wiele fantastycznych kociaków. Spotkanie z moją największą miłością, czyli Brytyjczykiem jeszcze bardziej umocniło mnie w przekonaniu, że to właśnie kotek dla mnie. Jednak zdziwiło mnie to, że już dziewięciomiesięczne maluchy potrafią być dużymi kulkami :D I teraz oglądając hodowle widzę, że niektórzy nie są fair w stosunku do przyszłych właścicieli, ponieważ wstawiają zdjęcia dwumiesięcznych kotków pisząc, że mają już dziewięć. Wiadomo, że prędzej czy później dowiemy się jaka jest prawda, ale po co wprowadzać nas w błąd. 
Wystawa została zorganizowana w Warszawie na Arenie Ursynów. Nigdy tam nie byłam i wyobrażałam sobie wielkie pomieszczenie, gdzie kotki będą miały dużo miejsca i zostaną poustawiane stosunkowo daleko od siebie, a okazało się, że wystawcy ze swoimi pociechami rozłożeni byli blisko, a sami zwiedzający musieli przeciskać się pomiędzy klatkami i ludźmi by cokolwiek zobaczyć. Trochę było mi szkoda tych kociaków, których przytłaczał ten tłum ludzi i wcale się nie dziwię wystawcom, że postanowili je trzymać w klatkach. Chociaż muszę przyznać, że po większości nie widziałam stresu. Kotki były ciekawskie, bawiły się z właścicielami, a nawet dawały się pogłaskać, co więcej niektóre nawet nalegały by to robić :) Moja miłość do brytyjskich klocuszków jeszcze bardziej wzrosła, gdy pozwolono mi pogłaskać jednego Kocurka. Jejku, jakie one są mięcziutkie i przyjazne <3 Poznałam również rasę Neva Masquarade, czyli siostrzaną rasę kota syberyjskiego. Bardzo ciekawskie i puszyste kotki :) Co więcej niedawno dowiedziałam się, że ta rasa kotów ma sierść, która uczula, ale w maleńkim stopniu, więc jest idealna dla alergików, którzy uwielbiają koty i nie potrafią bez nich żyć :) To taka ciekawostka ;) 


Ostatnio byłam na maratonie filmowym, gdzie mogłam zobaczyć przedpremierowo film „Gra o Wszystko”. Jest to biografia i opowiada o losach narciarki, która odniosła kontuzję i jej życie tak się potoczyło, że wkręciła się w hazard, zakładając ekskluzywny klub pokerowy. Film trochę mi się dłużył, chociaż historia bardzo wciągająca, ale nadmiar faktów i tempo dialogów mnie męczył. Sama aktorka zasługuje na Oskara <3
„Król rozrywki” – musical biograficzny o marzycielu, który chciał  prowadzić dostanie życie i stworzył Cyrk. Warto obejrzeć przede wszystkim dla świetnej zabawy i super piosenek. Musicie posłuchać soundtrack – link TU  :) Nie oglądam musicali, bo trochę mnie denerwuję, że w trakcie akcji aktorzy zaczynają śpiewać i tańczyć. Na ten film poszłam w ciemno, więc nawet nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ale przyznam się Wam, że był naprawdę świetny. Film zleciał mi w mgnieniu oka i miałam nawet niedosyt.  Bardzo na plus, że Zac Efron nie pokazał bicepsów :D Ostatnio ciągle ich pełno w filmach, a tu miłe zaskoczenie :) Przypomniały mi się czasy High School Musical. Kto oglądał? :D Po tym filmie może jednak obejrzę film „La La Land” -może mi się spodobać :P 
źródło zdj: http://www.filmweb.pl 
Poza tym między nauką a przygotowaniami świątecznymi obejrzałam również film „Logan Lucky”, „Pomiędzy nami góry” i „Grimsby”. Wszystkie filmy idealne na leniwe popołudnie i nie są to ambitne produkcje, ale ja je właśnie obejrzałam dla odprężenia :)
źródło zdj: http://www.filmweb.pl 

„Logan Lucky” – to naprawdę dobra komedia, która tak mnie wciągnęła, że na dwie godziny zapomniałam o całym świecie :) Film opowiada o napadzie na kasę wyścigów i jest naprawdę zaskakujący. A sami bohaterowie są na tyle charyzmatyczni, że zapamiętacie ich na długo :)
„Pomiędzy nami góry” – jest to dramat opowiadający o dwójce ludzi, którzy przeżyli katastrofę lotniczą i zostali skazani na swoje towarzystwo walcząc o przetrwanie. Dość przewidywalny, jednak nigdy wcześniej w tego typu filmie nie widziałam psa, przez co bardzo zaciekawiły mnie jego losy. Zakończenie poruszające, ale nie na tyle bym była roztrzęsiona i nie wiedziała co ze sobą zrobić po skończonym filmie :) Jak dla mnie średniak :)
„Grimsby”  - To komedia opowiadająca o losach agenta do zadań specjalnych. Jest czasami wulgarna, żenująca i taka głupia, że aż śmieszna, ale myślę, że wiele osób lubi taki właśnie humor :) Ja akurat nie należę do tej grupy i dla mnie sceny, które miały rozbawić ostatecznie zażenowały, ale ogólnie film jako całość ciekawy i zabawny :)

OZDOBY CHOINKOWE DIY 

Poza tym w tym roku naszło mnie na naturalne ozdoby na choince. Kilka dni spędziłam na ich przygotowaniu, ale nie był to długi i skomplikowany proces, więc zachęcam Was byście za rok również spróbowali tak ozdobić swoje drzewko, bo efekt jest naprawdę powalający :) Sama jestem w szoku, że tak ładnie mi to wyszło :D (skromna jestem, nie ma co :D ). Robiłam zdjęcia na bieżąco, wiec tak pokrótce przedstawię Wam etapy szykowanie ozdób. Będzie to naprawdę szybka instrukcja. Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję na przyszłe święta :* A może za kilka miesięcy ktoś będzie poszukiwał takiego posta, więc myślę, że może mu się przydać :) 

Etap 1 – zakup i suszenie pomarańczy, grapefruita: 2 godziny w piekarniku (przewracając co pół godziny), 2 dni na kaloryferze
Etap 2 – zebranie szyszek w lesie, wypłukanie ich pod bieżącą wodą, namoczenie (woda + ocet), suszenie na kaloryferze  przez 1 dzień

Etap 2 – zakup wstążek, sznurka lnianego, juty (ja zamówiłam na Allegro), farby plakatowej, kleju na gorąco (nie mam pistoletu, wystarczy sam klej i świeczka)
Etap 4 -  malowanie szyszek farbą - użyłam do tego palców :P  Po wyschnięciu przyklejenie na gorący klej pętelek z sznurka (nie jest to konieczne, bo szyszki ładnie można położyć na choince)

Etap 5 – wiązanie małych kokardek (tutaj najlepsza instrukcja jaką kiedykolwiek widziałam: LINK TU - trochę trzeba się namęczyć, ale warto), przyklejanie ich na gorący klej do pomarańczy i grapefruita, wiązanie sznureczków do zawieszenia

Etap 6 – wiązanie dużych kokard ( pasek juty zgięłam na pół,  przewiązałam przez środek, dodatkowo przykleiłam gorącym klejem czerwone wstążki z tyłu zostawiając kawałek sznurka by zawiązać na drzewku)

Etap 7 – Wieszanie ozdób :) Aby dopełnić naturalny wygład mojego drzewka dokupiłam w Pepco i Topazie drewniane ozdoby i lampki z żółtym światłem. A do zakrycia doniczki posłużył dwumetrowy kawałek juty :) 

Migawki z Instagrama:


<<MÓJ INSTAGRAM >>

Ulubieniec miesiąca:
Zdecydowanie w tym miesiącu jest to kanał na Youtube :) Poświęciłam chyba kilka dni by obejrzeć filmiki z kanału „Sprawdzam jak :) Wciągnęłam się na maksa :) Dymitr niezwykle ciekawie opowiada i bardzo się przykłada do każdego nagrania i do tego ma świetne poczucie humoru. Pierwszy filmik jaki obejrzałam to „Ile przedmiotów rozpoznam sam”, następny film był o kurierach i już po nim całkowicie przepadłam :D Ktoś z Was kojarzy? :)

Tym razem bez TOP 4 Instagrama, ponieważ i tak post wyszedł dość obszerny :) Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :) A Wy jak spędziliście grudzień? :)
WESOŁYCH ŚWIĄT!

WESOŁYCH ŚWIĄT!



Moi Drodzy!  Chciałabym Wam życzyć zdrowych, szczęśliwych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Wspaniałych prezentów , magicznych chwil i spełnienia marzeń :* Odpocznijcie, naładujcie baterie i doceńcie czas spędzony z rodziną :) Buziaki :* 


P.S. W tym roku postawiłam na ozdoby wykonane własnoręcznie :) Pomimo niewielkiej ilości czasu postanowiłam, że chcę takie naturalne ozdoby, więc konsekwentnie to realizowałam :) Jak Wam się podoba? :)
Ocieplany płaszcz z wełny na zimę

Ocieplany płaszcz z wełny na zimę

Hej Kochani! Dzisiaj mija połowa grudnia, a ja dopiero przychodzę do Was z nowym postem. Musicie mi to wybaczyć. Ostatnio każdy wolny dzień poświęcam na pisanie magisterki. Mam nadzieję, że ta praca nie wybije mnie z rytmu i jak tylko ją napiszę, będę znowu systematycznie tu zaglądać. Z drugiej strony jednak na Instagramie jestem bardziej aktywna, więc jeśli chcecie śledzić co się u mnie dzieje to zapraszam na mój profil. Zaczęłam się też trochę tam odzywać, więc jeśli chcecie mnie czasami posłuchać to zapraszam do obserwacji.
Przechodząc do stylizacji, to mam dla Was dzisiaj propozycję płaszcza na zimę. Jest to najcieplejszy płaszczyk jaki miałam  - materiał mega grzeje.  To kolejna rzecz w kolorze khaki jaką posiadam. Ostatnio nie mogę się oprzeć rzeczom w tym kolorze :D heh Jeżeli chodzi o marynarkę to leży w mojej szafie już od września i nie miałam okazji by ją Wam pokazać. Znalazłam ją w SH i świetnie wpisuje się w aktualne trendy - krata na marynarkach. Resztę już znacie :) Jak Wam się podoba? Mam nadzieję, że kolejna stylizacja będzie ze śnieżną scenerią :)  
Płaszcz – Allegro
Szalik – H&M
Marynarka – SH
Top – Reserved
Torebka – Sammydress
Buty – spodnie – H&M
Zegarek – ZAFUL 











Copyright © 2014 Mis Marli , Blogger