Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
GRUDZIEŃ 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | OZDOBY CHOINKOWE DIY | MIEDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH W WARSZAWIE

GRUDZIEŃ 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | OZDOBY CHOINKOWE DIY | MIEDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH W WARSZAWIE

Kochani witajcie w 2018 roku :) Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem grudnia.  Nawet nie wiem, kiedy to zleciało. Przygotowania do świąt i pisanie pracy magisterskiej sprawiło, że cały miesiąc minął w mgnieniu oka. Zapewne każdy kolejny miesiąc też taki będzie, bo w pracy magisterskiej nie jestem nawet w połowie, ale myślę, że do czerwca się wyrobię :D 

BLOG
Najpopularniejszy post ostatniego miesiąca: WESOŁYCHŚWIĄT!

Jako, że mamy też już nowy rok to wypadałoby się z Wami podzielić  trzema najchętniej oglądanymi postami w 2017 roku. To zestawienie jest dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo najchętniej oglądaliście posty z marca i z początku kwietnia i autorami zdjęć był mój Ukochany. Tak prezentuje się ranking ;)
  1. DENIM SKIRT
  2. WOJSKOWA ZIELEŃ
  3. OUTFIT OF THE DAY | JEANSOWA KURTKA 
Co u mnie?
Osoby, które śledzą mnie na Instagramie wiedzą, że na początku grudnia wybrałam się na Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych. Była to moja pierwsza taka wystawa. Bardzo mnie ciekawiło jak prezentują się poszczególne rasy na żywo, ponieważ większości nigdy nie widziałam :) Na szczęście udało mi się wybrać na wystawę i zobaczyłam wiele fantastycznych kociaków. Spotkanie z moją największą miłością, czyli Brytyjczykiem jeszcze bardziej umocniło mnie w przekonaniu, że to właśnie kotek dla mnie. Jednak zdziwiło mnie to, że już dziewięciomiesięczne maluchy potrafią być dużymi kulkami :D I teraz oglądając hodowle widzę, że niektórzy nie są fair w stosunku do przyszłych właścicieli, ponieważ wstawiają zdjęcia dwumiesięcznych kotków pisząc, że mają już dziewięć. Wiadomo, że prędzej czy później dowiemy się jaka jest prawda, ale po co wprowadzać nas w błąd. 
Wystawa została zorganizowana w Warszawie na Arenie Ursynów. Nigdy tam nie byłam i wyobrażałam sobie wielkie pomieszczenie, gdzie kotki będą miały dużo miejsca i zostaną poustawiane stosunkowo daleko od siebie, a okazało się, że wystawcy ze swoimi pociechami rozłożeni byli blisko, a sami zwiedzający musieli przeciskać się pomiędzy klatkami i ludźmi by cokolwiek zobaczyć. Trochę było mi szkoda tych kociaków, których przytłaczał ten tłum ludzi i wcale się nie dziwię wystawcom, że postanowili je trzymać w klatkach. Chociaż muszę przyznać, że po większości nie widziałam stresu. Kotki były ciekawskie, bawiły się z właścicielami, a nawet dawały się pogłaskać, co więcej niektóre nawet nalegały by to robić :) Moja miłość do brytyjskich klocuszków jeszcze bardziej wzrosła, gdy pozwolono mi pogłaskać jednego Kocurka. Jejku, jakie one są mięcziutkie i przyjazne <3 Poznałam również rasę Neva Masquarade, czyli siostrzaną rasę kota syberyjskiego. Bardzo ciekawskie i puszyste kotki :) Co więcej niedawno dowiedziałam się, że ta rasa kotów ma sierść, która uczula, ale w maleńkim stopniu, więc jest idealna dla alergików, którzy uwielbiają koty i nie potrafią bez nich żyć :) To taka ciekawostka ;) 


Ostatnio byłam na maratonie filmowym, gdzie mogłam zobaczyć przedpremierowo film „Gra o Wszystko”. Jest to biografia i opowiada o losach narciarki, która odniosła kontuzję i jej życie tak się potoczyło, że wkręciła się w hazard, zakładając ekskluzywny klub pokerowy. Film trochę mi się dłużył, chociaż historia bardzo wciągająca, ale nadmiar faktów i tempo dialogów mnie męczył. Sama aktorka zasługuje na Oskara <3
„Król rozrywki” – musical biograficzny o marzycielu, który chciał  prowadzić dostanie życie i stworzył Cyrk. Warto obejrzeć przede wszystkim dla świetnej zabawy i super piosenek. Musicie posłuchać soundtrack – link TU  :) Nie oglądam musicali, bo trochę mnie denerwuję, że w trakcie akcji aktorzy zaczynają śpiewać i tańczyć. Na ten film poszłam w ciemno, więc nawet nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ale przyznam się Wam, że był naprawdę świetny. Film zleciał mi w mgnieniu oka i miałam nawet niedosyt.  Bardzo na plus, że Zac Efron nie pokazał bicepsów :D Ostatnio ciągle ich pełno w filmach, a tu miłe zaskoczenie :) Przypomniały mi się czasy High School Musical. Kto oglądał? :D Po tym filmie może jednak obejrzę film „La La Land” -może mi się spodobać :P 
źródło zdj: http://www.filmweb.pl 
Poza tym między nauką a przygotowaniami świątecznymi obejrzałam również film „Logan Lucky”, „Pomiędzy nami góry” i „Grimsby”. Wszystkie filmy idealne na leniwe popołudnie i nie są to ambitne produkcje, ale ja je właśnie obejrzałam dla odprężenia :)
źródło zdj: http://www.filmweb.pl 

„Logan Lucky” – to naprawdę dobra komedia, która tak mnie wciągnęła, że na dwie godziny zapomniałam o całym świecie :) Film opowiada o napadzie na kasę wyścigów i jest naprawdę zaskakujący. A sami bohaterowie są na tyle charyzmatyczni, że zapamiętacie ich na długo :)
„Pomiędzy nami góry” – jest to dramat opowiadający o dwójce ludzi, którzy przeżyli katastrofę lotniczą i zostali skazani na swoje towarzystwo walcząc o przetrwanie. Dość przewidywalny, jednak nigdy wcześniej w tego typu filmie nie widziałam psa, przez co bardzo zaciekawiły mnie jego losy. Zakończenie poruszające, ale nie na tyle bym była roztrzęsiona i nie wiedziała co ze sobą zrobić po skończonym filmie :) Jak dla mnie średniak :)
„Grimsby”  - To komedia opowiadająca o losach agenta do zadań specjalnych. Jest czasami wulgarna, żenująca i taka głupia, że aż śmieszna, ale myślę, że wiele osób lubi taki właśnie humor :) Ja akurat nie należę do tej grupy i dla mnie sceny, które miały rozbawić ostatecznie zażenowały, ale ogólnie film jako całość ciekawy i zabawny :)

OZDOBY CHOINKOWE DIY 

Poza tym w tym roku naszło mnie na naturalne ozdoby na choince. Kilka dni spędziłam na ich przygotowaniu, ale nie był to długi i skomplikowany proces, więc zachęcam Was byście za rok również spróbowali tak ozdobić swoje drzewko, bo efekt jest naprawdę powalający :) Sama jestem w szoku, że tak ładnie mi to wyszło :D (skromna jestem, nie ma co :D ). Robiłam zdjęcia na bieżąco, wiec tak pokrótce przedstawię Wam etapy szykowanie ozdób. Będzie to naprawdę szybka instrukcja. Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję na przyszłe święta :* A może za kilka miesięcy ktoś będzie poszukiwał takiego posta, więc myślę, że może mu się przydać :) 

Etap 1 – zakup i suszenie pomarańczy, grapefruita: 2 godziny w piekarniku (przewracając co pół godziny), 2 dni na kaloryferze
Etap 2 – zebranie szyszek w lesie, wypłukanie ich pod bieżącą wodą, namoczenie (woda + ocet), suszenie na kaloryferze  przez 1 dzień

Etap 2 – zakup wstążek, sznurka lnianego, juty (ja zamówiłam na Allegro), farby plakatowej, kleju na gorąco (nie mam pistoletu, wystarczy sam klej i świeczka)
Etap 4 -  malowanie szyszek farbą - użyłam do tego palców :P  Po wyschnięciu przyklejenie na gorący klej pętelek z sznurka (nie jest to konieczne, bo szyszki ładnie można położyć na choince)

Etap 5 – wiązanie małych kokardek (tutaj najlepsza instrukcja jaką kiedykolwiek widziałam: LINK TU - trochę trzeba się namęczyć, ale warto), przyklejanie ich na gorący klej do pomarańczy i grapefruita, wiązanie sznureczków do zawieszenia

Etap 6 – wiązanie dużych kokard ( pasek juty zgięłam na pół,  przewiązałam przez środek, dodatkowo przykleiłam gorącym klejem czerwone wstążki z tyłu zostawiając kawałek sznurka by zawiązać na drzewku)

Etap 7 – Wieszanie ozdób :) Aby dopełnić naturalny wygład mojego drzewka dokupiłam w Pepco i Topazie drewniane ozdoby i lampki z żółtym światłem. A do zakrycia doniczki posłużył dwumetrowy kawałek juty :) 





Ulubieniec miesiąca:
Zdecydowanie w tym miesiącu jest to kanał na Youtube :) Poświęciłam chyba kilka dni by obejrzeć filmiki z kanału „Sprawdzam jak :) Wciągnęłam się na maksa :) Dymitr niezwykle ciekawie opowiada i bardzo się przykłada do każdego nagrania i do tego ma świetne poczucie humoru. Pierwszy filmik jaki obejrzałam to „Ile przedmiotów rozpoznam sam”, następny film był o kurierach i już po nim całkowicie przepadłam :D Ktoś z Was kojarzy? :)

Tym razem bez TOP 4 Instagrama, ponieważ i tak post wyszedł dość obszerny :) Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :) A Wy jak spędziliście grudzień? :)
Szalik z perełkami DIY

Szalik z perełkami DIY

Hej Kochani! Po dłuższej przerwie przychodzę do Was ze stylizacją :) Trochę ostatnio straciłam chęci do blogowania, ale mam nadzieję, że to jest spowodowane tylko i wyłącznie jesienną chandrą, która niestety dopadła i mnie. 
W tym sezonie jest duży szał na perełki i mnie ten trend zauroczył w 100%. Jednak nie chciałam kupować kolejnego szalika, a  kupiłam perełki i przyszyłam je sama. Dzięki temu dałam szalikowi drugie życie i zaoszczędziłam ok 50 zł :) Nie wymaga to od nas wielkich zdolności i maszyny, wystarczą perełki kupione w pasmanterii, żyłka, igła i trochę naszego czasu :) Efekt? Sami oceńcie :) Co do samej stylizacji to tego dnia postawiłam na spódnicę, kryjące rajstopy, ciepły sweterek i mój ulubiony płaszczyk i botki na obcasie, które pokazuje Wam już tu po raz kolejny. Są tak wygodne i zgrabnie wyglądają na nodze, że nie potrafię się z nimi rozstać. A całą stylizacje dopełnia mój szalik DIY i nowa torebka, którą wygrałam w konkursie na Instagramie :) Kojarzycie markę NOBO? Ja znam ją właśnie z Instagrama i cieszę się, że udało mi się wygrać w konkursie. Jakość jest naprawdę porządna i coś czuję, że ta torebka będzie służyła mi bardzo długo, dlatego postawiłam na klasyczny kolor i model. Jak Wam się podoba taki look? Dajcie znać w komentarzach :*
Płaszczyk – H&M
Spódnica – ZAFUL
Sweterek – H&M
Botki – Multu.pl
Torebka – NOBO
Bransoletki – Katherine.pl
Naszyjniki – H&M

CZERWIEC 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | KAJAKI & ROWER

CZERWIEC 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | KAJAKI & ROWER

Mamy to! W końcu są wakacje, a z nimi odpoczynek, słońce, pyszne lody, wyjazdy nad wodę, przejażdżki rowerem przy zachodzie słońca. Czego chcieć więcej?! :P Ja w tym roku w końcu gdzieś wyjadę, jednak może na razie, żeby nie zapeszać, cel naszej podróży zostawię w tajemnicy :D A Wy jakie macie plany na wakacje?

Czerwiec upłynął mi naprawdę szybko. Spędziłam go przede wszystkim na uczelni pisząc egzaminy, albo w domu przygotowując się na nie. Jednak znalazłam też czas na rozrywkę i spotkania z przyjaciółmi, a zaraz po zakończonej sesji spędziłam czas kreatywnie robiąc półkę do pokoju, ale o tym za chwilę :D 

BLOG

Najpopularniejszy post ostatniego miesiąca: CZARNA MAXI |NASZYJNIK ORIGAMI DEDICANTE

Co u mnie?

W czerwcu udało mi się wyjść do kina na film „Ostra noc”. Miałam ochotę iść też na „Baywatch. Słoneczny patrol „ i „Ponad wszystko” jednak na to zabrakło czasu :( Oj, ale kiedyś nadrobię :D
Co do samego filmu to pomimo złych recenzji, które czytałam to film mi się spodobał. Fakt, momentami był nudny i przewidywalny, jednak były momenty zabawne i zaskakujące :) 
Źródło plakatu: www.kinówki.pl
Byłam również na kajakach ze znajomymi. Uwielbiam spędzać czas nad wodą i już nie raz Wam to mówiłam :) Na kajakach byłam również rok temu i na tej samej trasie. Tym razem już takich emocji nie było, jednak nadal uważam, że to świetny pomysł na spędzenie weekendu :) 
Tak już wspomniałam na początku, zaraz po zaliczonych egzaminach wzięłam się za robienie półki z palety. To była spontaniczna decyzja. Znalazłam paletę w garażu i postanowiłam, że będzie to moja półka na kosmetyki, którą postawię przy lusterku :) Jako, że mam maleńki pokój paleta pasuje idealnie. Przytarłam ją papierem ściernym, wycięłam 3 prostokąty, które przybiłam na górę, na środek i na dół bym mogła ustawiać w tych miejscach rzeczy, pomalowałam 2 razy i oto jest moja półka, w której przechowuję kosmetyki :) A kosztowała jedynie 34 zł, bo tyle zapłaciłam za farbę. Myślę jeszcze nad jej wykończeniem, ponieważ jak na razie nie jestem zachwycona z efektu końcowego :) 
W czerwcu spędziłam trochę czasu na rowerze.  Kupiłam sobie prosty licznik i w końcu wiem ile pokonuję kilometrów podczas takiej mojej przejażdżki po okolicy. W tym roku dość późno wyciągnęłam rower z garażu, bo dopiero w połowie czerwca, więc i kilometrów nie przejechałam zbyt wiele. Mój wynik to 32 km. W lipcu na pewno będzie ich więcej  :)


Migawki z Instagrama:

Ulubieniec miesiąca: Semilac SemiBeats by Margaret Tiny Rose 516
Kolor jest piękny. Jestem wielką fanką nudziaków i czerwieni na paznokciach, jednak ten kolor podoba mi się tak bardzo, że jak tylko ściągnę moją aktualną hybrydę znowu sięgnę po ten lakier. Jest cukierkowy, słodki,  idealny na lato.   






Czarna maxi | Naszyjnik origami DEDICANTE

Czarna maxi | Naszyjnik origami DEDICANTE

Witajcie Kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z czarną maxi i plażowym koszykiem :) Od dawna szukałam czarnej, długiej sukienki albo spódnicy z dwoma rozporkami :) Jak tylko ją zobaczyłam musiała być moja :) Postawiłam na letni, plażowy klimat, a uzyskałam to dzięki słomkowej torebce i oczywiście dzięki miejscówce, w której robiłyśmy zdjęcia :) Torebka leży w mojej szafie już od bardzo dawna. Pierwotnie kupiłam ją bez żadnym ozdób, a w wolnej chwili, zainspirowana koszyczkami z sieciówek, doszyłam frędzle z włóczki. Chwila pracy, a efekt jest świetny :) Całość uzupełniłam biżuterią. Pozłacany naszyjnik serduszko to nowość ze sklepu internetowego Dedicante :) Jest piękny,  solidnie wykonany i nie wygląda na taki, który straci kolor po miesiącu. Sklep Dedicante posiada w swojej ofercie nie tylko naszyjniki orgiami, ale przede wszystkim celebrytki, bransoletki i breloczki. Znajdziecie tam również coś dla swoich pupili :)  Fakt, że do każdej z tych rzeczy możemy wybrać swój własny grawer sprawia, że sklep ten jest wyjątkowy. Ja oprócz tego serduszka, mam dwie bransoletki, które pewnie większość z Was widziała już na Instagramie lub FB :) Jednak je zostawiłam na oddzielny post :) Słyszeliście o sklepie Dedicante? Dajcie znać w komentarzach :)

Zdjęcia po raz kolejny zrobiła mi Kasia (Kasia CiapaFotografia). Posty ze zdjęciami wykonanymi przez nią znajdziecie TU i TU. Gdyby nie ona, pewnie post dodany byłby dopiero w tygodniu :) Chyba powoli się przyzwyczajam do profesjonalnych zdjęć na blogu :D I zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby zacząć współpracować z jakimś fotografem, aniżeli inwestować w sprzęt, bo wiadomo, że same zdjęcia się nie zrobią :D heh


Sukienka – H&M
Buty – CCC
Torebka – SH
Zegarek – sklep stacjonarny (Anne Klein)



Od wczoraj na blogu "Podsumowanie Miesiąca" :) A w nim moje efekty po stosowaniu odżywki Long4Lashes :) Kto jeszcze nie widział? --->POST TU 
Copyright © 2014 Mis Marli , Blogger